Fajerwerki - Sylwester w pensjonacie.
Na sylwestra pojechałam z moim chłopakiem do pensjonatu Karkonoski w Karpaczu, gdzie mieliśmy zapłacony nocleg, zabawę sylwestrową z didżejem pokazy sztucznych ogni. Zapowiadało się bardzo fajnie. Miało być aż 60 osób w różnym wieku. Więc pomyślałam, że może poznamy kogoś do towarzystwa. Przed wyjazdem poszłam kupić kreacje, zrobić fryzurę. Gdy dzień przed sylwestrem pojechaliśmy do Karpacza, po drodze oczywiście nie był obojętny nam napis sztuczne ognie. Zatrzymaliśmy się i kupiliśmy
Fajerwerki. Byliśmy bardzo zadowoleni z naszego zakupy i całą drogę do Karpacza mówiliśmy sobie jak to na pewno będzie fajnie. Gdy już dojechaliśmy na miejsce, zobaczyliśmy ładny pensjonat, miłych gospodarzy no i oczywiście elegancko urządzone pokoje. Na samym początku było już bardzo fajnie, a jeszcze ta niesamowita impreza, która ma być jutro pomyśleliśmy. Rozpakowaliśmy się w pokoju, poszliśmy zjeść obiad no i wyruszyliśmy jeszcze na miasto, aby zobaczyć piękny Karpacz. Na Karpaczu też co chwile plakat i napis pokazy pirotechniczne. Ale nie skorzystamy bo mamy swój bal w pięknym pensjonacie.